Kod QR to nadruk. Nadruki nie wygasają — wygasa coś innego. I warto wiedzieć co, zanim wyślesz cokolwiek do drukarni.
Te czarne kwadraciki to nic mistycznego — to litery i cyfry zapisane graficznie, najczęściej adres strony. Telefon odczytuje je aparatem, lokalnie, bez pytania żadnego serwera o zgodę. Kod wydrukowany na kartce jest dokładnie tak samo „aktywny" jak napis długopisem: będzie czytelny za rok, za dziesięć lat i po wyjęciu z szuflady po babci. Żadnej daty ważności tu nie ma i być nie może.
Jedna z dwóch rzeczy. Pierwsza jest oczywista: umarł adres, do którego kod prowadził — strona zniknęła, domena wygasła, plik został podmieniony. Kod działa, tylko prowadzi w pustkę, jak numer telefonu po zmarłym abonencie.
Druga jest ciekawsza i to o nią rozbija się większość „wygasłych" kodów. Zrobiłeś kod w pierwszym lepszym „darmowym generatorze" z Google. Nie zauważyłeś jednak, że generator nie zakodował twojego adresu — zakodował swój własny krótki link, który dopiero przekierowuje do ciebie. Przez dwa tygodnie wszystko gra. Potem trial się kończy, przekierowanie zostaje wyłączone i twoje pięćset ulotek prowadzi na stronę z cennikiem generatora. Kod „wygasł"? Nie. Pośrednik zamknął ci drzwi i zawiesił na nich swoją reklamę.
Kod statyczny ma twój adres zapisany wprost w pikselach. Nikt ci go nie wyłączy, ale też nikt — łącznie z tobą — go nie zmieni. Idealny do rzeczy wiecznych: wizytówka, hasło do Wi-Fi w lokalu, stabilny adres strony.
Kod dynamiczny prowadzi przez krótki link, którego cel można podmieniać po wydruku. Płacisz za to jedną rzeczą: zaufaniem do pośrednika. Jeśli pośrednik znika albo zaczyna szantażować cennikiem — kod umiera. Dlatego jedyne pytanie, jakie warto zadać przed drukiem, brzmi: co dokładnie stanie się z moim przekierowaniem, kiedy przestanę płacić? Uczciwa usługa ma na to odpowiedź wprost na stronie. Nieuczciwa ma gwiazdkę w regulaminie.
Masz już jakiś kod na materiałach? Zeskanuj go i spójrz na pasek adresu, zanim strona się załaduje. Twoja domena — statyczny, śpij spokojnie. Obca domena, której nie kojarzysz — dynamiczny, i lepiej sprawdź dziś, na czyjej łasce wisi twój druk.
A jeśli twój przypadek to menu w lokalu — mamy o tym osobny tekst: menu QR, które nie umiera przy zmianie cen. Kod na aucie firmowym? Tu opisujemy, jak nie wozić po mieście martwej promocji.
QRelay jest dynamiczny z założenia — podmienialność celu to cały sens produktu — ale z jedną zasadą wpisaną do regulaminu: przekierowań nie wyłączamy nigdy, także po zakończeniu subskrypcji. Kody ponad darmowy limit są wtedy tylko zamrażane do edycji: prowadzą pod ostatni ustawiony adres, dopóki sam ich nie usuniesz. Trzy kody masz zresztą za darmo bezterminowo — możesz sprawdzić całą mechanikę na próbnym wydruku, zanim zaufasz nam cokolwiek ważnego.
3 dynamiczne kody QR za darmo, na zawsze. Bez trialu, bez karty, bez zasadzki po dwóch tygodniach.
Sprawdź na własnym kodzie