Większość poradników próbuje Ci sprzedać droższą opcję. My damy Ci prosty test, po którym sam odpowiesz — nawet jeśli wyjdzie, że nie musisz nam płacić.
Zacznijmy od najważniejszego zdania, bo oszczędzi Ci ono reszty czytania, jeśli się spieszysz: jeśli adres, do którego prowadzi kod, nigdy się nie zmieni — bierz statyczny, za darmo. Jeśli może się zmienić albo jeszcze nie istnieje — potrzebujesz dynamicznego. Reszta tekstu to rozwinięcie tej jednej myśli i przykłady, po których rozpoznasz swój przypadek.
Kod statyczny ma adres zapisany wprost w czarnych kwadracikach. To jak wygrawerowany napis — nie da się go podrobić, nie wygaśnie, będzie działał za dziesięć lat. Ale ta sama cecha jest jego ograniczeniem: nie zmienisz go po wydrukowaniu. Literówka w adresie albo zmiana strony oznacza wyrzucenie całego nakładu i druk od nowa.
Kod dynamiczny nie prowadzi bezpośrednio do celu, tylko przez krótki link pośrednika. Skanujący tego nie zauważa — ląduje tam, gdzie trzeba. Różnica jest po Twojej stronie: adres docelowy możesz zmieniać, kiedy chcesz, bez ruszania wydruku. Ceną za tę elastyczność jest zależność od pośrednika — o czym za chwilę, bo to ważne.
Zadaj sobie jedno pytanie: „Czy jestem w stanie zagwarantować, że adres, na który wskazuje kod, będzie taki sam przez cały czas życia wydruku?"
Jeśli szczerze odpowiadasz „tak" — statyczny wystarczy i szkoda pieniędzy na cokolwiek innego. Jeśli w głowie pojawia się „no, w sumie może się zmienić…" — to jest właśnie moment, w którym dynamiczny oszczędzi Ci przedruków i nerwów.
We wszystkich tych przypadkach darmowy generator statycznych kodów w zupełności wystarczy. Nie daj sobie wcisnąć abonamentu.
Skoro kod dynamiczny zależy od pośrednika, to jedyne pytanie, jakie musisz zadać dostawcy zanim cokolwiek wydrukujesz, brzmi: „Co stanie się z moim przekierowaniem, kiedy przestanę płacić?"
Wiele „darmowych generatorów" podsuwa Ci kod dynamiczny, nie mówiąc tego wprost, i wyłącza przekierowanie po zakończeniu okresu próbnego — a Twoje wydrukowane materiały nagle prowadzą donikąd. To dlatego ludzie mówią, że „kod QR im wygasł". Opisaliśmy ten mechanizm dokładniej w osobnym tekście o wygasających kodach. Uczciwa usługa odpowiada na to pytanie wprost na stronie; nieuczciwa chowa odpowiedź w regulaminie.
QRelay robi kody dynamiczne — to elastyczność jest sensem produktu. Ale z jedną zasadą wpisaną do regulaminu: przekierowań nie wyłączamy nigdy, także po anulowaniu subskrypcji. Kody ponad darmowy limit są wtedy tylko „zamrażane" do edycji — nadal prowadzą pod ostatni ustawiony adres. Trzy kody masz za darmo bezterminowo, więc możesz sprawdzić całą mechanikę na próbnym wydruku, zanim cokolwiek nam zaufasz. A jeśli po tym teście uznasz, że Twój przypadek to jednak statyczny kod — powiemy to wprost i wskażemy darmowy generator. Wolimy uczciwą odpowiedź niż wciśniętą subskrypcję.
3 dynamiczne kody QR za darmo, bez karty. Przekierowania nie wygasają — także po zakończeniu subskrypcji.
Stwórz darmowy kod QR